elflas

Ciekawość czasami popłaca czyli Spotkanie Elfa w lesie i co z tego wyniknęło

Po lesie rozniósł się przeraźliwy wrzask niziołka. Martin wraz z Amber rzucili chrust mozolnie zbierany na noc i pędem puścili się w kierunku obozowiska. Wrzaski niziołka zaczęły się urywać przechodząc w charkot aż wkońcu w lesie zapanowała martwa cisza. U obojga krew zamieniła się w lód. W biegu Martin wyciągnął magiczny sztylet a Amber tak […]

elfbagna

Niezapomniana przygoda elfa

Elf siedział niedaleko ogniska i z uwagą przegladał swoje strzały. – Zostało tylko 20 – mruknął – i 5 zatrutych. Delikatnie zebrał 5 strzał umoczonych wcześniej w trującej maści. Włożył je ostrożnie w specjalne miejsce przygotowane w kołczanie. Sam je wyodrębnił w taki sposób aby móc je szybko i bezpiecznie wyciągnąć bez szukania. Już nieraz […]

elfpryzgoda

Jak zaskoczyć elfa

- Aleś się dał podejść – Jęknął Sven rozcierając bolące ramię – Coś Ty do nędzy kurwy chciał zrobić? – spojrzał groźnie na elfa, który po zabiegach Amber i leczniczych miksturach zaczynał jako tako dochodzić do siebie. – Ghrrm, hrry ugh tfu – odkaszlnął elf. Splunął krwią i skrzywił się z bólu. – A skąd […]

elfwspomnienia

Wstyd elfa

- Jak Twój hełm? – zainteresował się Martin Goryl’drin popatrzył na poobijany hełm. Miał lekkie wgniecenie mniej więcej na wysokości ucha. Pamiątka po uderzeniu w ścianę kiedy dostał w pierś od wilkołaka. – Ujdzie – mruknął zły czemuś. – Wiesz Martin, że odkąd go mam to nigdy nie dostałem w łeb tak jak wtedy – […]

wojownikwspomnienia

Wstyd wojownika

- Sven wpadł w gówno, Sven wpadł w gówno – od strumienia słychać było piskliwy śmiech niziołka. Zaraz potem rozległ się dziki ryk jakby rozwścieczonego bawołu. Po chwili zza krzaków wyskoczył niziołek. Jeszcze chyba nigdy tak szybko nie biegł. Dopadł do ogniska. Zerwał ruszt z nogą zająca i pobiegł na przeciwległą stronę polany. – Sven […]

elfpride

Duma elfa

Goryl’drin siedział oparty pod drzewem. Z ogniska biło przyjemne ciepło. Reszta drużyny smacznie spała. Odpoczynek był im potrzebny po ostatnich przejściach. Dochodziła północ. Warta elfa pomału dobiegała końca. – Ech, to była walka Elf wrócił wspomnieniami do zamku de Agostinich. – Nieźle mnie wtedy Calahan wkurzył. Wszędzie się wtrącał i utrudniał naze działanie. A kiedy […]

nizolek

Duma niziołka

Ty kurduplu jeden – wrzeszczał Sven – niech ja Cię tylko dorwę. Kal wyskoczył z gospody jak kamień z procy. Elf złapał wojownika za ramię – Spokojnie, piwo rozlewasz. Co Ci znowu zrobił? – Ten mały pokurcz twierdzi, że jest lepszy ode mnie ! – Svenowi mało żyły z wściekłości na szyi nie popękały. – […]

zacmienie

Dane nam było słońca zaćmienie…

Ech, waćpanowie i waszmośćpanny, zbierajcie się zbierajcie. Słoneczko nasze skłoniło się już ku zachodowi w ten ciepły, letni wieczór, ale to, o czym mi prawić dzisiaj przyszło krew wam zmrozi zapewne. I to nie tylko dlatego, że rzecz się zimą działa, w grudniu roku 664-go po kataklizmie. A więc zapomnijcie o wygrzewaniu się na słoneczku […]

szkoleniamaga

Co robić w długie, zimowe wieczory w mieście – Szkolenie Martina

Kolejny bełt przeleciał tuż obok jego głowy. Czy ten Petr zwariował? Przecież to tylko próba, trening… Kątem oka Martin spojrzał na Mariangę, swego nauczyciela. Wysoki czarodziej, o wiecznie wzburzonych szaro-blond-czarno-siwych włosach i takiejże brodzie stał z boku, bacznie obserwując ćwiczenie. I chyba nieźle się przy tym bawił. Strzała. Tym razem Martin odruchowo uchylił się, ale […]